Blog

Kradzieże w firmach jesienią – jak przygotować obiekt na zmianę warunków i ograniczyć ryzyko strat?

Marta Osuch
Marta Osuch
04 października 2026
Kradzieże w firmach jesienią – jak przygotować obiekt na zmianę warunków i ograniczyć ryzyko strat?

O godzinie 17:00 parking, plac składowy i tylne wejście do budynku jeszcze kilka miesięcy wcześniej były dobrze widoczne w świetle dziennym. Jesienią o tej samej porze warunki mogą być już zupełnie inne. Jednocześnie przedsiębiorstwa wracają do pełnego rytmu po sezonie urlopowym, magazyny przygotowują się do intensywniejszej końcówki roku, a przez bramy, recepcje i strefy dostaw każdego dnia przechodzą pracownicy, kurierzy, podwykonawcy i kierowcy. Nie oznacza to automatycznie, że kradzieże w firmach muszą jesienią występować częściej. Oznacza natomiast, że zmieniają się warunki, w których działa system bezpieczeństwa.

To dobry moment, aby sprawdzić, czy kamery nadal pokazują to, co powinny, oświetlenie obejmuje newralgiczne strefy, nieużywane przepustki zostały odebrane, alarmy są właściwie skonfigurowane, a ochrona wie, które miejsca wymagają szczególnej uwagi. Jesienna prewencja nie powinna polegać na prostym „zwiększeniu ochrony”. Powinna zaczynać się od ponownego spojrzenia na obiekt oczami osoby, która szuka w nim najsłabszego punktu.

Jesień nie musi oznaczać więcej kradzieży, ale zmienia środowisko bezpieczeństwa firmy

W kontekście bezpieczeństwa łatwo stworzyć atrakcyjną, ale niekoniecznie prawdziwą zależność: wcześniej zapada zmrok, więc jesienią automatycznie rośnie liczba kradzieży. Dostępne dane nie dają podstaw do takiego uniwersalnego wniosku dla wszystkich przedsiębiorstw. Znacznie rozsądniej potraktować sezon jesienny jako moment zmiany warunków operacyjnych. W krótszym czasie po zakończeniu standardowych godzin pracy teren zewnętrzny funkcjonuje po zmroku, pogarszają się warunki obserwacji, a system oświetlenia i monitoring zaczynają odgrywać większą rolę niż latem.

Równolegle zmienia się rytm działania przedsiębiorstw. Po urlopach wracają pełne zespoły, pojawiają się nowe osoby, podwykonawcy i pracownicy tymczasowi, a część branż przygotowuje się do zwiększonej aktywności przed końcem roku. Z punktu widzenia ochrony oznacza to potrzebę ponownego sprawdzenia obiektu. Zabezpieczenia, które wystarczały przy mniejszym ruchu, nie muszą równie dobrze działać przy większej liczbie wejść, dostaw i operacji wykonywanych po zmroku.

Przeczytaj także: Wzrost incydentów po sezonie urlopowym? Dlaczego powrót do pełnego trybu pracy jest testem firmowych zabezpieczeń

Kradzież, włamanie i straty wewnętrzne to nie ten sam problem

Mówiąc o kradzieżach w przedsiębiorstwach, łatwo wrzucić do jednego worka bardzo różne zdarzenia. Tymczasem z punktu widzenia ochrony inaczej należy przeciwdziałać wyniesieniu towaru przez osobę posiadającą legalny dostęp do magazynu, inaczej wejściu nieuprawnionej osoby przez bramę, a jeszcze inaczej nocnemu włamaniu do zamkniętego obiektu. Różnice te mają również znaczenie prawne. Kodeks karny w art. 278 reguluje przestępstwo kradzieży, natomiast art. 279 odnosi się do kradzieży z włamaniem.

Dla osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo najważniejszy jest jednak wniosek operacyjny: ochrona firmy przed kradzieżą nie może opierać się na jednym zabezpieczeniu. System alarmowy może dobrze wykrywać wtargnięcie do zamkniętego budynku, ale nie rozwiąże sam problemu niekontrolowanego przemieszczania towarów podczas normalnej pracy. Kamera może zarejestrować zdarzenie, ale bez odpowiedniej obserwacji i procedury reakcji pozostanie przede wszystkim źródłem materiału po incydencie. Kontrola dostępu ogranicza możliwość wejścia, lecz traci skuteczność, jeśli pracownicy udostępniają swoje karty innym osobom. Każdy rodzaj straty wymaga więc innego punktu kontroli.

Jesienny przegląd warto rozpocząć od granicy obiektu

Ogrodzenie, brama, parking, boczne wejścia, plac składowy, rampa i teren za budynkiem są pierwszymi miejscami, które warto obejrzeć po zmianie sezonu. Nie tylko w południe podczas obchodu administratora, lecz również o godzinach odpowiadających rzeczywistemu funkcjonowaniu obiektu. Kamera, która latem o 19:00 zapewniała czytelny obraz, jesienią może pracować już w zupełnie innych warunkach oświetleniowych. Drzewa, zaparkowane samochody, kontenery czy nowa infrastruktura mogą dodatkowo ograniczyć pole widzenia.

Warto przy tym sprawdzić, czy strefa zewnętrzna jest jedynie nagrywana, czy rzeczywiście nadzorowana. W ofercie monitoringu dla firm w Seris Konsalnet łączymy CCTV, systemy alarmowe, analizę obrazu i całodobowy nadzór centrum monitorowania. Obraz lub sygnał mogą być weryfikowane przez operatora, a po potwierdzeniu zdarzenia uruchamiana jest odpowiednia procedura. Różnica jest zasadnicza: sama rejestracja pomaga ustalić przebieg zdarzenia, natomiast aktywny monitoring może wspierać jego wcześniejsze wykrycie.

Zmrok ujawnia błędy, których nie widać podczas dziennego audytu

Jednym z prostszych, a często pomijanych testów jest przejście po obiekcie po zapadnięciu zmroku. Czy twarz osoby przy wejściu jest widoczna na kamerze? Czy reflektor nie powoduje prześwietlenia obrazu? Czy pojazd stojący przy rampie nie zasłania strefy obserwacji? Czy tylne wejście jest odpowiednio oświetlone? Czy na nagraniu można rozpoznać zdarzenie, czy jedynie zauważyć poruszającą się sylwetkę?

Jesienny przegląd monitoringu powinien więc dotyczyć jakości informacji, a nie liczby kamer. W Seris Konsalnet rozwiązania iCCTV mogą wykorzystywać analitykę obrazu oraz weryfikację zdarzeń przez centrum monitorowania, a sam monitoring możemy integrować z ochroną fizyczną, alarmami i kontrolą dostępu. To szczególnie istotne w obiektach rozległych, gdzie pracownik ochrony nie jest w stanie jednocześnie obserwować wszystkich stref.

Wejście do firmy jest punktem kontroli także wtedy, gdy wszyscy się spieszą

Jesienią nie warto koncentrować się wyłącznie na nocnym włamaniu. Duża część bezpieczeństwa mienia rozgrywa się w normalnych godzinach funkcjonowania przedsiębiorstwa. Recepcja, brama osobowa i wjazdowa powinny umożliwiać rozróżnienie pracownika, gościa, serwisanta, kuriera i podwykonawcy oraz określać, do których części obiektu dana osoba rzeczywiście może wejść.

Szczególnie niebezpieczne są odstępstwa, które z czasem zaczynają uchodzić za normę. Pracownik przytrzymuje drzwi osobie idącej za nim. Dostawca „jak zawsze” wchodzi bez ponownej rejestracji. Karta byłego pracownika nadal działa. Serwisant porusza się po obiekcie bez osoby odpowiedzialnej za wizytę. Każde z tych zachowań osobno może wyglądać niewinnie. Razem tworzą system, w którym formalnie istnieje kontrola dostępu, ale rzeczywisty przepływ osób przestaje być kontrolowany.

Kradzieże wewnętrzne wymagają innego sposobu myślenia niż włamanie

Włamanie jest stosunkowo czytelnym scenariuszem: ktoś próbuje dostać się do miejsca, do którego nie ma prawa wejść. Przy stratach wewnętrznych osoba może mieć legalny dostęp do obiektu, znać organizację pracy, rozmieszczenie kamer, procedury wydawania mienia i momenty, w których kontrola jest mniejsza. To sprawia, że ochrona przed takim ryzykiem nie może ograniczać się do zabezpieczenia drzwi i okien.

Na stronie dotyczącej ochrony magazynów zwracamy uwagę, że problem mogą stanowić zarówno kradzieże zewnętrzne, jak i wewnętrzne, a te drugie bywają trudniejsze do wykrycia. W przypadku obiektów logistycznych znaczenie mają m.in. kontrola dostępu, monitoring oraz nadzór nad procesami. Podobną logikę można zastosować w innych przedsiębiorstwach: należy kontrolować nie tylko to, kto wszedł do budynku, ale także kto ma dostęp do magazynu, narzędziowni, pomieszczeń technicznych, serwerowni czy miejsc przechowywania wartościowego sprzętu.

Nie zaczynaj od podejrzeń wobec pracowników – zacznij od procesu

Jeżeli pojawiają się niewyjaśnione braki, najgorszym punktem wyjścia jest założenie, że „ktoś na pewno kradnie”. Takie podejście może prowadzić do nieuzasadnionych podejrzeń, konfliktów i działań naruszających prawa pracowników. Najpierw należy sprawdzić proces. Czy stan magazynowy jest prawidłowo ewidencjonowany? Kto może pobierać sprzęt? Czy zwroty są rejestrowane? Czy jedna osoba może samodzielnie pobrać, zatwierdzić i wynieść mienie? Czy istnieje ślad wskazujący, kto i kiedy otwierał konkretną strefę?

Dobra prewencja ogranicza możliwość powstawania niewyjaśnionych strat niezależnie od tego, kto mógłby być ich sprawcą. Rozdzielenie uprawnień, ewidencja, kontrola dostępu i czytelna odpowiedzialność za mienie są skuteczniejsze niż atmosfera powszechnej podejrzliwości. W dobrze zaprojektowanym systemie pracownik nie powinien być traktowany jak potencjalny sprawca – proces powinien po prostu utrudniać nadużycie i pozwalać szybko zauważyć nieprawidłowość.

Monitoring pracowników ma granice – ochrona mienia nie oznacza dowolnej obserwacji

Jesienny przegląd bezpieczeństwa może prowadzić do wniosku, że potrzebne są dodatkowe kamery. W przypadku zakładu pracy nie można jednak instalować ich wyłącznie dlatego, że technicznie jest to możliwe. Kodeks pracy dopuszcza monitoring wizyjny, jeżeli jest on niezbędny m.in. do zapewnienia bezpieczeństwa pracowników, ochrony mienia, kontroli produkcji lub zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Aktualny tekst jednolity Kodeksu pracy został ogłoszony w 2025 roku.

UODO podkreśla jednocześnie konieczność określenia konkretnego celu monitoringu oraz poinformowania osób o jego stosowaniu i obszarze objętym nadzorem. Cele, zakres i sposób zastosowania monitoringu powinny zostać odpowiednio uregulowane przez pracodawcę. Monitoring wizyjny przewidziany w art. 22² Kodeksu pracy dotyczy obrazu – nie daje podstawy do rejestrowania dźwięku. Kamera nie powinna więc być instalowana „na wszelki wypadek”. Każdy dodatkowy obszar obserwacji musi mieć uzasadnienie wynikające z rzeczywistego celu.

Strefa dostaw jest jednym z miejsc, w których bezpieczeństwo spotyka się z logistyką

Rampa nie jest zwykłym wejściem. W krótkim czasie mogą pojawić się tam samochody różnych przewoźników, kierowcy, pracownicy magazynu, dokumenty, palety i towary oczekujące na przyjęcie lub wydanie. Im większe tempo operacji, tym łatwiej o sytuację, w której nie wiadomo, kto odpowiada za konkretny ładunek albo dlaczego dany pojazd znalazł się w określonej strefie.

W centrach logistycznych Seris stosuje rozwiązania obejmujące m.in. ochronę ramp, kontrolę dostępu, monitoring wizyjny i rozpoznawanie tablic rejestracyjnych. W innych firmach skala zabezpieczeń może być mniejsza, ale zasada pozostaje podobna: ruch towaru powinien pozostawiać czytelny ślad. Należy wiedzieć, kto przyjechał, po co, kiedy wjechał, gdzie może się poruszać oraz kto potwierdził wydanie lub przyjęcie mienia.

Końcówka roku może zwiększać wartość mienia znajdującego się w obiekcie

W wielu przedsiębiorstwach ostatnie miesiące roku oznaczają przygotowanie zapasów, zakup sprzętu, zwiększoną liczbę dostaw lub intensyfikację sprzedaży. Nie dotyczy to każdej branży w jednakowym stopniu, więc nie warto budować uniwersalnej tezy o jesiennym wzroście wartości magazynów. Firma powinna jednak sprawdzić własne dane operacyjne. Jeżeli w październiku i listopadzie na terenie obiektu znajduje się więcej towaru lub sprzętu niż latem, profil ryzyka faktycznie się zmienia.

W takim przypadku zabezpieczenia powinny podążać za wartością chronionego mienia. Strefa, która przez większą część roku służy jako bufor, może przed końcem roku zostać wypełniona wartościowym towarem. Tymczasowy magazyn może znaleźć się poza standardowym zasięgiem kamer. Towar oczekujący na wysyłkę może być pozostawiany bliżej bramy. Jesienny audyt powinien więc obejmować nie tylko stałą infrastrukturę, ale również sezonowe zmiany w wykorzystaniu przestrzeni.

System alarmowy musi być dopasowany do tego, jak obiekt działa po godzinach

Dobrze zaprojektowany system sygnalizacji włamania i napadu nie powinien generować alarmu przy każdym prawidłowym wejściu ani pozostawiać niechronionych stref tylko dlatego, że część przedsiębiorstwa pracuje dłużej. Problem pojawia się np. wtedy, gdy magazyn funkcjonuje do 22:00, biuro jest zamykane o 18:00, a ekipa sprzątająca pojawia się pomiędzy tymi godzinami. Jedno ustawienie alarmu dla całego obiektu może być wtedy niewystarczające.

W Seris Konsalnet systemy alarmowe dla firm dobieramy do charakterystyki budynku, rodzaju działalności i potrzeb klienta. Rozwiązania mogą być integrowane z CCTV oraz kontrolą dostępu, a monitoring alarmów może działać całodobowo. W przypadku zdarzenia możliwa jest również reakcja patroli interwencyjnych zgodnie z zakresem usługi. Jesienią warto zweryfikować, czy harmonogram uzbrajania stref nadal odpowiada faktycznym godzinom pracy oraz czy nie pojawiły się miejsca pozostające bez ochrony pomiędzy zmianami.

Kamera powinna prowadzić do reakcji, a nie tylko do nagrania

Po kradzieży nagranie jest cennym materiałem pozwalającym ustalić przebieg zdarzenia. Z punktu widzenia ochrony przedsiębiorstwa większą wartość ma jednak możliwość zauważenia zagrożenia, kiedy nadal można zareagować. Jeżeli system wykrywa osobę w zamkniętej strefie o 2:00 w nocy, ale nikt nie analizuje sygnału do następnego ranka, firma ma przede wszystkim zapis włamania.

W naszym modelu monitoring może być połączony z centrum monitorowania, w którym operatorzy weryfikują zdarzenia i uruchamiają odpowiednie procedury – np. powiadomienie wskazanych osób, zgłoszenie incydentu lub wysłanie patrolu. Ochrona fizyczna i monitoring mogą również działać jako jeden system, dzięki czemu pracownik w terenie otrzymuje informację o zdarzeniu, zamiast samodzielnie odkrywać je podczas kolejnego obchodu.

Obchód powinien zmieniać się razem z warunkami na obiekcie

Stała trasa patrolu daje porządek organizacyjny, ale może też prowadzić do rutyny. Jeżeli pracownik ochrony od miesięcy przechodzi dokładnie tą samą trasą o podobnych godzinach, łatwo przestać zauważać elementy, które zmieniają się stopniowo. Jesienią warto ponownie przeanalizować punkty kontrolne: miejsca składowania, parking, ogrodzenie, strefę odpadów, rampy, wejścia techniczne i obszary słabo widoczne po zmroku.

Nie oznacza to, że patrole powinny poruszać się chaotycznie. Ich przebieg ma wynikać z analizy ryzyka. Jeśli w określonej części obiektu pojawił się tymczasowy magazyn, nowe urządzenia albo dodatkowy ruch pojazdów, ochrona powinna otrzymać tę informację. System bezpieczeństwa musi nadążać za zmianami operacyjnymi przedsiębiorstwa.

Kontrola kluczy i kart dostępu wydaje się drobiazgiem – aż do pierwszego incydentu

Kto posiada klucz do bocznego wejścia? Ile aktywnych kart mają osoby, które zakończyły współpracę? Czy przepustka podwykonawcy wygasa automatycznie po zakończeniu kontraktu? Kto może wejść do magazynu w weekend? Te pytania często wydają się administracyjne, ale z punktu widzenia kradzieży w firmach dotyczą bezpośrednio możliwości dostania się do chronionego mienia.

Po sezonie urlopowym warto wykonać przegląd aktywnych uprawnień. Wakacyjne zastępstwa, czasowe przepustki i zmiany personalne mogą pozostawić po sobie dostępy, które nie są już potrzebne. Dobra zasada jest prosta: uprawnienie powinno istnieć tak długo, jak istnieje biznesowa potrzeba jego posiadania. Jesienny przegląd nie musi oznaczać przebudowy całego systemu – czasami największą poprawę daje uporządkowanie tego, co już funkcjonuje.

Ochrona przed kradzieżą powinna objąć także samochody i maszyny

Mienie przedsiębiorstwa nie kończy się na drzwiach budynku. Samochody dostawcze, flota handlowa, maszyny budowlane czy inne urządzenia mobilne mogą znajdować się nocą na parkingach i placach poza główną strefą ochrony. Jesienią, gdy znaczna część czasu poza godzinami pracy przypada po zmroku, warto uwzględnić je w przeglądzie bezpieczeństwa.

W Seris Konsalnet oferujemy monitoring GPS pojazdów i maszyn. W przypadku monitoringu ochronnego Stacja Monitorowania Alarmów może odbierać sygnały alarmowe, a interwencje realizowane są przez zmotoryzowane patrole zgodnie z zakresem usługi. Dla przedsiębiorstwa posiadającego flotę oznacza to możliwość połączenia bezpieczeństwa obiektu z kontrolą mienia, które regularnie opuszcza jego teren.

Nie każda strata jest widoczna od razu

Kradzież laptopa z biurka zostanie prawdopodobnie zauważona szybko. Inaczej wygląda sytuacja, gdy z magazynu regularnie znikają niewielkie ilości produktów, części, paliwa, materiałów eksploatacyjnych czy narzędzi. Pojedyncza różnica może wyglądać jak błąd ewidencyjny. Dopiero analiza dłuższego okresu ujawnia powtarzalny wzorzec.

Z tego powodu bezpieczeństwo warto łączyć z danymi operacyjnymi. Jeżeli braki powtarzają się na konkretnej zmianie, w określonej strefie albo przy jednym typie operacji, jest to sygnał do sprawdzenia procesu. Nie przesądza o winie konkretnej osoby. Pozwala natomiast zawęzić obszar analizy i sprawdzić, czy problem wynika z błędu proceduralnego, nieprawidłowej ewidencji czy rzeczywistego działania na szkodę firmy.

Po kradzieży najpierw zabezpiecz informacje, dopiero później zmieniaj system

Naturalną reakcją po incydencie jest natychmiastowa chęć poprawy zabezpieczeń: montaż kolejnej kamery, zmiana zamka albo zwiększenie liczby patroli. Najpierw warto jednak zachować materiał potrzebny do wyjaśnienia zdarzenia. Nagrania, logi kontroli dostępu, dane z alarmu, ewidencja wejść, dokumenty wydania towaru czy raport ochrony mogą wspólnie pozwolić odtworzyć sekwencję wydarzeń.

Dopiero po zebraniu informacji należy przeprowadzić analizę przyczyn. Jeśli sprawca wszedł przez otwarte drzwi techniczne, dodatkowa kamera przy recepcji nie rozwiąże problemu. Jeśli towar został wydany na podstawie niewłaściwej procedury, wzmocnienie ogrodzenia również niewiele zmieni. Każdy incydent powinien kończyć się odpowiedzią nie tylko na pytanie „co zniknęło?”, ale również „który element systemu pozwolił, aby do tego doszło?”.

Jesienny audyt powinien sprawdzić system wtedy, gdy firma normalnie pracuje

Obiekt przygotowany specjalnie na wizytę audytora wygląda inaczej niż w zwykły wtorek o 16:30. Tymczasem to właśnie codzienny ruch najlepiej pokazuje, czy procedury są rzeczywiście przestrzegane. Na stronie poświęconej audytowi bezpieczeństwa podkreślamy, że ocena powinna obejmować m.in. ochronę fizyczną, organizację ruchu osób, pracę służb ochrony i zgodność procedur z realnymi zagrożeniami.

W przypadku kradzieży w firmach szczególnie wartościowe jest sprawdzenie miejsc, w których spotykają się ludzie, mienie i zmiana odpowiedzialności: wejścia, rampy, magazyny, wydania sprzętu, parkingi, bramy i strefy czasowego składowania. Audyt powinien odpowiedzieć nie tylko na pytanie, czy firma posiada kamerę lub alarm, ale czy cały proces pozwala wykryć próbę nadużycia i odpowiednio szybko na nią zareagować.

Co warto sprawdzić przed rozpoczęciem jesienno-zimowego okresu?

Przegląd nie musi od razu oznaczać dużej inwestycji. W wielu obiektach pierwszym krokiem powinno być uporządkowanie istniejących zabezpieczeń:

  • jakość obrazu z kamer po zmroku i rzeczywiste pokrycie stref ryzyka,
  • działanie oświetlenia przy wejściach, parkingach, rampach i ogrodzeniu,
  • aktualność kart dostępu, kluczy i przepustek,
  • sposób obsługi gości, kurierów, serwisantów i podwykonawców,
  • godziny i zakres uzbrajania poszczególnych stref alarmowych,
  • miejsca czasowego składowania wartościowego towaru,
  • sposób wydawania sprzętu i mienia pracownikom,
  • procedurę reagowania po wykryciu nieuprawnionego wejścia lub alarmu,
  • trasy i częstotliwość obchodów ochrony,
  • kompletność raportów dotyczących wcześniejszych incydentów i nieprawidłowości.

Taka lista jest punktem wyjścia, a nie uniwersalnym standardem dla każdego przedsiębiorstwa. Biuro, zakład produkcyjny, magazyn i plac budowy wymagają innych priorytetów. Najważniejsze jest powiązanie zabezpieczeń z rzeczywistym sposobem działania obiektu.

Ochrona fizyczna i technologia powinny widzieć ten sam incydent

Pracownik ochrony może być bardzo skuteczny w bezpośredniej ocenie sytuacji, ale nie może znajdować się jednocześnie przy bramie, magazynie i na parkingu. Kamera obserwuje kilka stref bez przerwy, ale sama nie zatrzyma osoby wynoszącej mienie. Alarm wykrywa naruszenie określonej strefy, ale dopiero procedura decyduje, co wydarzy się później.

W Seris Konsalnet łączymy ochronę fizyczną z rozwiązaniami technicznymi. Nasza oferta obejmuje m.in. systemy alarmowe, monitoring CCTV, kontrolę dostępu oraz ochronę obiektów. System ochrony fizycznej możemy projektować z uwzględnieniem analizy potencjalnych zagrożeń, potrzeb i specyfiki konkretnego obiektu. W przeciwdziałaniu kradzieżom największą wartość daje właśnie współpraca poszczególnych warstw: technologia wykrywa lub dostarcza informacji, procedura określa reakcję, a człowiek podejmuje działanie.

W Seris Konsalnet patrzymy na kradzież jak na zdarzenie, któremu często można utrudnić drogę

Nie każdej kradzieży da się zapobiec, a żaden system zabezpieczeń nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. Można jednak znacząco ograniczać okazje do działania sprawcy, skracać czas potrzebny do wykrycia zdarzenia i poprawiać możliwość reakcji. W Seris Konsalnet nie traktujemy ochrony obiektu jako pojedynczego posterunku czy zestawu kamer. Łączymy ochronę fizyczną, monitoring, systemy alarmowe i kontrolę dostępu, dobierając rozwiązania do branży, obiektu oraz poziomu ryzyka.

Jesień jest dobrym momentem na taką ocenę, ponieważ zmiana warunków szybko ujawnia niedoskonałości istniejącego systemu. Jeżeli kamera przestaje dostarczać czytelnego obrazu po zmroku, przepustki nie są regularnie porządkowane, a alarm nie odpowiada aktualnemu harmonogramowi pracy, nie warto czekać na incydent, który potwierdzi istnienie problemu. Znacznie lepiej wykryć lukę podczas audytu niż podczas analizy nagrania po kradzieży.

Podsumowanie – jesienią warto zmienić perspektywę, a nie tylko zwiększać liczbę zabezpieczeń

Kradzieże w firmach nie są zagrożeniem ograniczonym do jednej pory roku i nie ma podstaw, aby zakładać, że każda firma automatycznie staje się jesienią bardziej narażona. Zmieniają się jednak warunki, w których funkcjonują zabezpieczenia. Wcześniejszy zmrok wpływa na obserwację terenu, po sezonie urlopowym zmienia się ruch osób, a w części branż końcówka roku przynosi większą liczbę operacji, dostaw i towarów. To wystarczające powody, aby ponownie sprawdzić system ochrony.

Skuteczna prewencja nie polega na montowaniu kolejnych urządzeń bez wcześniejszej analizy. Trzeba wiedzieć, gdzie znajduje się mienie, kto ma do niego dostęp, w którym momencie zmienia się odpowiedzialność za towar, jak wykrywane jest nietypowe zdarzenie i kto reaguje po jego zauważeniu. W Seris Konsalnet łączymy ochronę fizyczną, monitoring, kontrolę dostępu, systemy alarmowe i analizę ryzyka tak, aby poszczególne elementy tworzyły jeden mechanizm. Jesienny przegląd jest dobrym momentem, by sprawdzić, czy ten mechanizm rzeczywiście działa również wtedy, gdy warunki wokół obiektu zaczynają się zmieniać.

Skontaktuj się z nami

Nasi eksperci dobiorą najlepsze rozwiązania do Twoich potrzeb.

    1. Interesuje mnie zakup usługi:
    2. Kiedy planujesz zakup/instalację:

    Zobacz więcej